Views: 56
Zimą jeziora mimo odlotu części ptaków do ciepłych krajów – nie pustoszeją całkowicie. Część ptaków wodnych zostaje w Polsce przez cały sezon chłodów, korzystając z niezamarzniętych fragmentów wody, a że w ostatnich latach zimy były cieplejsze od tegorocznej zostaje ich coraz więcej i właśnie teraz trzeba je wspomóc. Dobra intencja nie zawsze oznacza jednak dobrą pomoc. Źle dobrany pokarm może ptakom zaszkodzić bardziej niż brak jedzenia, dlatego warto wiedzieć, co faktycznie im służy.
Ptaki wodne zimą – czy trzeba je dokarmiać
Łabędzie, kaczki, łyski czy mewy potrafią same zdobywać pożywienie nawet przy niskich temperaturach. Dokarmianie ma sens głównie podczas długotrwałych mrozów, gdy zbiorniki zamarzają, a dostęp do naturalnego pokarmu jest utrudniony. Regularne dokarmianie w jednym miejscu pomaga ptakom przetrwać najtrudniejsze tygodnie, ale tylko wtedy, gdy stosowany pokarm jest bezpieczny i podawany rozsądnie.


Czym karmić ptaki wodne nad jeziorami
Najlepszy pokarm to taki, który przypomina ich naturalną dietę i nie fermentuje w żołądku.
- ziarna zbóż – pszenica, owies, jęczmień, kukurydza
- płatki owsiane – surowe, niegotowane
- kasze – jęczmienna, gryczana, kukurydziana, podawane na sucho
- drobno pokrojone warzywa – marchew, buraki, sałata
- gotowana, niesolona kasza lub ryż – tylko świeże i w niewielkich ilościach
Pokarm warto rozsypywać na brzegu lub na specjalnych platformach, a nie wrzucać bezpośrednio do wody. Resztki w wodzie szybko gniją i pogarszają jej jakość.
Czego absolutnie nie wolno podawać?
Największym zagrożeniem dla ptaków jest chleb, mimo że wciąż bywa najczęściej stosowany.
- chleb, bułki, ciasta – powodują choroby układu pokarmowego i tzw. anielskie skrzydło
- produkty solone i przyprawione – obciążają nerki i wątrobę
- spleśniałe resztki – prowadzą do zatruć
- słodycze i produkty przetworzone – nie mają wartości odżywczych
- chipsy, frytki, pieczywo tostowe – działają destrukcyjnie na metabolizm ptaków
Chleb daje uczucie sytości, ale nie dostarcza składników odżywczych. Ptaki jedzą go dużo, przestają szukać właściwego pokarmu i z czasem chorują.
Jak dokarmiać mądrze
Lepiej podać mniej, ale regularnie, niż dużo jednorazowo. Dokarmianie warto przerwać, gdy temperatura wzrasta i ptaki znów mają dostęp do naturalnych źródeł pożywienia. Stałe miejsca karmienia pomagają ptakom, ale przyzwyczajają je do obecności ludzi, dlatego powinny być wybierane z dala od ruchliwych dróg i parkingów.
A co z ptakami miejskimi?
Sikory, wróble, mazurki czy kosy również potrzebują zimą wsparcia. Ich dieta różni się od ptaków wodnych.
- nasiona słonecznika – najlepiej czarne, niesolone
- kule tłuszczowe – bez siatek lub w specjalnych karmnikach
- orzechy – niesolone, drobno rozkruszone
- jabłka – dla kosów i drozdów
- ziarna prosa i owsa
Tłuszcz roślinny lub zwierzęcy dostarcza energii, która pomaga ptakom przetrwać mroźne noce. Podobnie jak nad jeziorami, także w miastach obowiązuje zasada świeżości i czystości karmników.
Warto pamiętać, że zimą ptakom często bardziej brakuje wody niż pożywienia. Zamarznięte jeziora, kałuże i zbiorniki sprawiają, że ptaki mają ograniczony dostęp do picia, a woda jest niezbędna nie tylko do nawodnienia, lecz także do trawienia suchego pokarmu i utrzymania piór w dobrej kondycji. Przy karmnikach miejskich dobrze sprawdzają się płytkie naczynia z regularnie wymienianą, niezamarzniętą wodą. Nad jeziorami i stawami warto udostępniać wodę w miejscach osłoniętych, gdzie nie zamarza tak szybko.
Nie należy dodawać soli ani cukru – czysta, świeża woda jest dla ptaków bezpieczna i pomaga im przetrwać długie okresy mrozu.
Mały gest, duże znaczenie
Dokarmianie ptaków zimą może realnie poprawić ich szanse na przetrwanie, ale tylko wtedy, gdy robisz to świadomie. Odpowiedni pokarm, regularność i umiar mają większe znaczenie niż ilość. Dzięki temu jeziora i miejskie parki pozostają bezpiecznym schronieniem dla ptaków także w najchłodniejszych miesiącach.









