Serwis czystejeziora.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej, lub pomiń odczytywanie polityki cookies. W przypadku nie wyrażenia zgody na przesyłanie cookies nie jesteśmy stanie zagwarantować poprawnej funkcjonalności strony.

Ośrodek wypoczynkowy Bajka


A gdyby tak rzucić wszystko i pojechać nad jezioro? Usiąść nad brzegiem, patrzeć na kołysany wiatrem tatarak, na bielące się kwiaty nenufarów i wsłuchiwać się w krzyk podrywających się do lotu czapli. Odetchnąć nieco głębiej, choć na chwilę oderwać się od zgiełku, zapomnieć o codziennej bieganinie. A potem przerwać na chwilę beztroskie nieróbstwo, złapać za wykrywacz metali i poszperać trochę w okolicznych szuwarach i chruśniakach. Intrygujący pomysł, czyż nie? Jak go zrealizować? Po jaki sprzęt sięgnąć? I gdzie szukać? Już za moment wszystko się wyjaśni.

Tak wiele możliwości, czyli jaki wykrywacz metali wybrać na początek?

Zacznijmy od sprawy podstawowej, czyli od wyboru urządzenia. Gdy wpiszecie w wyszukiwarkę frazę „wykrywacze metali”, już po sekundzie waszym oczom ukażą się dziesiątki najróżniejszych modeli. Posypie się to wszystko jak z rogu obfitości – od starego demobilu po profesjonalny sprzęt wart tysiące złotych. I co z tym wszystkim zrobić? Jak oddzielić ziarna od plew? Jest na to pewien sposób. Nim wysupłacie na „wykrywkę” ostatnie zaskórniaki, sprawdźcie jej zasięg, dodatkowe funkcje oraz częstotliwość pracy.

Częstotliwość pracy wykrywaczy metali

Ten parametr będzie odpowiadać za precyzję Waszych poszukiwań. Profesjonalne wykrywacze metali można, dość zgrubnie, podzielić na dwie kategorie: modele o niskiej oraz o wysokiej częstotliwości. Te pierwsze dobrze sobie radzą z płytko położonymi przedmiotami. Urządzenia drugiego typu lepiej „penetrują” ziemie, znajdują więc „skarby” położone głębiej.

Zasięg wykrywacza metali

Kolejnym ważnym parametrem jest zasięg „wykrywki”.

Pierwsza uwaga – zasięg jest bezpośrednio związany z szerokością sondy. Im większą ma ona średnicę, tym większy zasięg urządzenia.

Druga uwaga – jeśli polujecie na skarby o sporych gabarytach, sięgnijcie po detektor o sporym zasięgu. Ci z was, którzy rozglądają się za drobiazgami, na przykład za zagrzebanymi w plażowym piasku monetami, mogą wybrać sprzęt o mniejszym zasięgu.

Tryby pracy „wykrywki”

Zasadniczo rzecz biorąc, dostępne na rynku detektory dysponują trybem pasywnym, aktywnym lub i tym i tym.

Tryb statyczny pozwala dość dokładnie określić położenie i głębokość znaleziska. Czasem podpowie też, z jakiego materiału jest ono wykonane. Dodam, że pracujące w nim urządzenie wydaje ciągły dźwięk, który zmienia się, gdy zbliżymy je do skrywającego się w ziemi przedmiotu. Tryb ma jednak pewną wadę – jest wrażliwy na zakłócenia (zwłaszcza na temperaturę).

Urządzenie pracujące w trybie dynamicznym działa nieco inaczej. Po pierwsze wydaje dźwięk tylko, gdy natrafi na „znalezisko”. Po drugie nie jest tak czułe, jak detektor statyczny. Po trzecie jest mniej podatne na zakłócenia. Jednym słowem, oba tryby mają „plusy dodatnie i plusy ujemne”.

Dyskryminacja

Wspomnę też o tzw. dyskryminacji. Wykrywacze, które posiadają taką funkcję mogą „odfiltrować” (mówiąc wprost ignorować) wybrane przez Was grupy metali. To naprawdę wygodna opcja. Nie rozwiąże wszystkich problemów początkującego poszukiwacza skarbów, ale na pewno zaoszczędzi mu sporo próżnego wysiłku.

Dwa słowa o metodzie, czyli gdzie chodzić z wykrywaczem metali

 

 

Przejdźmy teraz do ważnego zagadnienia z metodologii pracy z wykrywaczem, czyli do pytania gdzie szukać. Odpowiem na nie, przymrużywszy nieco oko – szukać należy wszędzie tam, gdzie można coś znaleźć. A mówiąc poważnie, to na samiutkim początku musimy określić, co w zasadzie chcemy wykopać. Rzućmy okiem na trzy kategorie „łupów”: pogubione drobniaki i błyskotki, militaria i skarby.

Nim omówimy te zagadnienia, dwie uwagi. Po pierwsze każdy, kto chce prowadzić poszukiwania, musi uzyskać na to zgodę w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków. Po drugie chcąc przeszukać teren prywatny, musicie uzyskać zgodę jego właściciela.

Gdzie szukać drobniaków i błyskotek?

Odpowiedź narzuca się sama – tam, gdzie bywa dużo ludzi. A więc na plażach, w parkach, na miejscach plenerowych imprez, na stadionach, itd.

A militariów?

Tu sprawa jest nieco trudniejsza. Proponuję zacząć od zapoznania się z wojenną historią regionu, w którym działacie. Sięgnijcie po książki i poszukajcie tras przemarszów większych oddziałów, miejsc, w których stacjonowano, walczono i (a może zwłaszcza) poddawano się. Przeszukujcie stare fortyfikacje, opuszczone przez wojsko bazy (nieraz różni żołnierze stacjonowali tam przez naprawdę długi czas).

A co ze skarbami?!

Już na wstępie nieco przygaszę Wasz zapał – znalezienie zakopanej przez piratów skrzyni ze złotem nie jest łatwą sprawą. Nie traćcie jednak nadziei. Jeśli macie chętkę na skarby, poznajcie historię przeczesywanego przez Was obszaru. Czytajcie pamiętniki i wspomnienia. Przejrzyjcie stare mapy i określcie miejsca, w których przed wiekami były ludzkie siedziby. Zwracajcie uwagę na rzeki i strumienie – jeśli uda się Wam odnaleźć starą przeprawę, to prawdopodobieństwo, że coś znajdziecie wzrośnie.

Złoty pociąg, czyli co można znaleźć wykrywaczem metali?

Wyżej trochę o tym wspomniałem, ale podsumuję teraz cały wywód.

Najczęściej będziecie wygrzebywać z ziemi przeróżne śmieci: kapsle, pordzewiałe kątowniki, śruby, zagubione przed laty klucze i tym podobny złom. Uwaga! Jeśli chcecie, aby jeziora i ich okolice były czyste, zabierajcie toto ze sobą. Kosztuje to naprawdę niewiele wysiłku.

Po drugie pogubione monety. Zwłaszcza na plażach lub otaczających jeziora łąkach możecie ich sporo znaleźć.

Po trzecie będziecie znajdować błyskotki – zgubione obrączki, bransoletki i inną biżuterię. Czasem będą to znaleziska wartościowe, a czasem wręcz przeciwnie.

Po czwarte militaria. Dziurawe hełmy, rozpadające się maski przeciwgazowe, kanistry, guziki, elementy broni. Zazwyczaj będzie to stary wojskowy złom. Ale możecie też wykopać prawdziwe perełki. Tylko uwaga na niewybuchy!

A jeśli będziecie cierpliwi i dopisze Wam szczęście, to może znajdziecie jakiś skarb – garnuszek rzymskich monet, średniowieczny miecz albo i złoty pociąg? Kto wie? Jak pisze święty Mateusz „szukajcie, a znajdziecie”.

Polecamy fajne miejsca na wakacje :)




Copyright В© 2015 Kraina czystych jezior. Wszelkie prawa zastrzeЕјone. All Rights Reserved.
Zakaz kopiowania i powielania zamieszczonych treЕ›ci.