Odsłony: 93
W tym roku ustawowy dzień wolny w sierpniu wypadł pechowo w sobotę więc nie był to tak długi sierpniowy weekend jak w ubiegłych latach. Za to pogoda dopisała i było słonecznie oraz upalnie. My po rocznej przerwie wybraliśmy się nad lubuskie jezioro Lipie, by tam spędzić ten czas przede wszystkim na i w wodzie. Po raz enty przekonujemy się, że nawet w największe upały czas spędzony nad jeziorem jest fantastyczny!
W upały najlepiej nad wodę!
Woda w jeziorze szczególnie w sierpniu, kiedy noce są coraz chłodniejsze zawsze przyjemnie chłodzi. Dodatkowo, pływając kajakiem bliżej brzegów można znaleźć mnóstwo miejsc zacienionych, w których da się oddychać pełną piersią. Przy okazji wiosłowania można też dostrzec jakąś przyrodniczą ciekawostkę – chociażby przepiękną ważkę 🙂
Niech was nie zwiodą pustki na plaży, zdjęcia robiliśmy ok. godz. 8.30 rano, później był już prawdziwy tłok. Kąpielisko nad jeziorem Lipie jest w sezonie strzeżone, ale na części z głęboką wodą tłoku nie ma. Na wodzie natomiast spotkaliśmy grupy dzieciaków szkolonych przez Ośrodek Kolonijny Kadet-OK i stwierdzamy nie po raz pierwszy, że to prawdziwi profesjonaliści! Po takim obozie do domu wróci prawdziwy wodniak 🙂















