Odsłony: 83
Wybraliśmy się nad lubuskie jezioro Niesłysz popływać i sprawdzić przy okazji czy woda w jeziorze jest jeszcze dobra do pływania dla każdego, czy tylko dla uprawiających pływanie całoroczne lub morsowanie.
Zgodnie z zasadą, że woda w jeziorze wiosną ociepla się bardzo powoli, a jesienią schładza wolno temperatura nie była dla nas zaskoczeniem i nie różniła się znacząco od sierpniowej. Woda miała prawie 20 stopni. Stwierdzamy, że pływa się tak jak latem dlatego zachęcamy wszystkich pływaków zamiast na basen do wrześniowych wypraw nad jezioro, gdzie będziecie mieli potężne kąpielisko wyłącznie dla siebie. Poza tym przejrzystość wody u schyłku kalendarzowego lata jest coraz lepsza więc warto zabrać maski do nurkowania.



Po przyjeździe nad jezioro trafiliśmy na ciekawostkę przyrodniczą. Przy brzegu i na wodzie zobaczyliśmy spore stado dzikich gęsi (gęgawy), które są już w trakcie wędrówki na zachód i południe Europy. Gęsi w trakcie odlotu robią sobie nawet kilkudniowe przystanki na trasie, w trakcie których posilają się intensywnie przed dalszą podróżą, a jednym z tych przystanków była plaża nad jeziorem Niesłysz. Niżej kilka zdjęć tych pięknych ptaków. Niestety pogoda do zdjęć dopisała nam słabo.















